29.04 Dzień
tańca
Ciało pamięta drogę do Ciebie — nawet jeśli dawno tam nie byłaś. Dziś Dzień Tańca. I pomyślałam o tym, jak bardzo za tym tęsknię.
Miałam już kilka podejść. Pierwsze kroki. Pierwsze „podrygi”. I za każdym razem coś.
Czas. Praca. Życie. I odkładam to dalej.
A jednocześnie wiem, że coś we mnie się domyka. Kończy. I coraz wyraźniej czuję, że chcę wrócić. Nie po to, żeby „robić to dobrze”. Nie po to, żeby mieć kolejny obowiązek. Tylko po to, żeby być bliżej siebie.
Bo taniec — przynajmniej dla mnie — nigdy nie był o ruchu. Był o puszczaniu kontroli. O byciu w ciele. O tym, że nie wszystko trzeba rozumieć, żeby to poczuć.
I chyba właśnie tego teraz potrzebuję.
Dlatego obiecałam sobie jedną rzecz: Od nowego roku szkolnego — wracam. Bez wymówek. Bez „jeszcze tylko to zrobię”. Z miejscem na coś, co jest moje.
A Ty co zrobisz dla siebie?
Mini praktyka:
Włącz jedną piosenkę. I poruszaj się tak, jak chcesz. Nie „ładnie”. Nie „poprawnie”. Po swojemu.
Pytanie:
Gdzie w Twoim życiu brakuje dziś miejsca na Ciebie?