W lutym dużo mówi się o relacjach.
O byciu razem. O miłości. O „my”. Rzadziej o tym, jak wygląda bycie razem naprawdę — z emocjami, różnicami, momentami trudnymi.
Bo relacje są nam potrzebne. Potrzebujemy więzi, oparcia, bycia widzianą i widzenia drugiej osoby.
Ale bliskość nie polega na tym, że jedna strona milknie, żeby druga mogła zostać w spokoju.
Czasem w relacji pojawia się cichy układ: ja nie mówię tego, co trudne, Ty nie pytasz, i jakoś to trwa.
To nie zawsze jest zła wola. Często to próba ochrony więzi. Tylko że długofalowo płacimy za to oddaleniem – od siebie i od siebie nawzajem. Bliskość nie wymaga perfekcyjnej otwartości.
Wymaga gotowości do sprawdzania: co się z nami dzieje, co jest pomiędzy nami, i czy wciąż jesteśmy w tym razem.
Pytanie na dziś:
Co w Twoich relacjach jest dziś niewypowiedziane – nie dlatego, że nie ma znaczenia, ale dlatego, że boisz się, co mogłoby się wydarzyć po jego wypowiedzeniu?