Czasem działasz szybciej, niż zdążysz poczuć siebie.
Niektóre reakcje są tak dobrze wyuczone, że wydają się częścią charakteru. Odpisujesz od razu. Przejmujesz odpowiedzialność. Wchodzisz w czyjeś emocje. Organizujesz. Ratujesz sytuację.
I nawet nie zauważasz momentu, w którym znowu znikasz sobie z pola widzenia. To nie zawsze jest kwestia „bycia dobrą”. Czasem to pamięć ciała. Stary sposób funkcjonowania, w którym czujność była ważniejsza niż własne potrzeby.
Bywa, że człowiek przez lata uczy się bardziej wyłapywać innych niż siebie. Bardziej reagować niż czuć. Bardziej przewidywać niż wybierać.
I dopiero kiedy pojawia się chwila ciszy, można usłyszeć coś bardzo prostego: ja chyba nawet nie sprawdziłam, czego chcę.
To trudny moment. Ale też bardzo prawdziwy. Bo od niego zaczyna się odzyskiwanie kontaktu ze sobą.
Zadanie:
Zanim dziś na coś się zgodzisz — daj sobie kilka sekund ciszy więcej niż zwykle.