Dajesz radę. Chcesz mieć wszystko pod kontrolą. I może właśnie dlatego jest Ci tak trudno.
Umiejętność „radzenia sobie” jest bardzo ceniona.
Przez innych. I często przez nas same.
Daje poczucie kontroli, spokój wokół, wrażenie, że wszystko jest „ogarnięte po naszemu”.
Tylko że czasem cena jest wysoka.
Bo można świetnie funkcjonować i jednocześnie być coraz dalej od siebie. Można wszystko ogarniać — pracę, dom, relacje — a coraz rzadziej pytać siebie, jak się z tym naprawdę czuję.
„Daję radę” bywa strategią przetrwania.
Pomaga nie robić kłopotu. Nie zawracać innym głowy. Nie dotykać pytań, na które nie ma prostych odpowiedzi.
Ale to, że coś działa, nie zawsze znaczy, że nam służy. A to, że potrafisz bardzo dużo unieść, nie oznacza, że zawsze musisz.
Czasem największym krokiem w stronę siebie jest przyznać przed sobą: to mnie kosztuje więcej, niż chcę dalej płacić.
I to nie jest słabość. To uczciwość.
Pytanie na dziś:

Co w Twoim życiu działa, ale nie daje Ci już poczucia sensu ani lekkości?