Ustal priorytety w swoim życiu
Wrzesień dopiero się rozkręca, a ja mam wrażenie, że już mogłabym wziąć urlop od… września. Lista rzeczy do zrobienia rośnie jak drożdżowe ciasto: praca, dom, sprawy do załatwienia, telefony, terminy, wizyty, „jeszcze tylko to”.
A potem orientuję się, że od tygodnia nie miałam godziny tylko dla siebie. Bo jak coś jest ważne dla innych, to często staje się moim priorytetem.
Tylko że w tym równaniu nie ma mnie. Priorytety ustawiamy często od zewnątrz, a nie od środka.
Nie mówię: „porzuć wszystko i zamieszkaj w domku w lesie”. Są dni, kiedy trzeba dowieźć temat. Ale jeśli każdy dzień wygląda tak samo, w końcu nie będziesz miała już energii nawet na rzeczy, które kochasz.
Dlatego dziś proponuję ćwiczenie odwrotne: skreśl trzy rzeczy, które możesz odpuścić. Świat się nie zawali, a Ty odzyskasz kawałek swojego dnia.

A potem wybierz jedną rzecz, którą naprawdę chcesz zrobić – nawet jeśli wymaga wysiłku – bo jest Twoja.
Bo troska o siebie to czasem odpuszczenie. A czasem – świadome powiedzenie „dam radę”, bo naprawdę na czymś Ci zależy.
Pytanie/zadanie:

Weź kartkę i podziel ją na dwie kolumny:
„Muszę” i „Chcę”. Zrób listę zadań na jutro w obu kolumnach. A potem wykreśl jedno „muszę” i zrób jedno „chcę” w pierwszej kolejności.