Nie chodzi o to, żeby mieć więcej czasu. Tylko żeby inaczej go używać.
„Nie mam czasu” — to jedno z tych zdań, które powtarzamy niemal automatycznie. A przecież czas codziennie jest taki sam.
To, co się zmienia, to sposób, w jaki go wypełniamy. Spotkaniami. Powiadomieniami. Obowiązkami. Ciągłym „jeszcze tylko to”.
I często nawet nie zauważamy momentu, w którym sami zaczynamy znikać ze swojego własnego dnia.
Nie chodzi tylko o odpoczynek. Czasem bardziej o poczucie, że cały dzień jesteś w reakcjach na cudze potrzeby, wiadomości, oczekiwania, a prawie wcale w kontakcie ze sobą.
Łapię się czasem na tym, że wieczorem jestem zmęczona, ale trudno mi powiedzieć, co właściwie było dziś naprawdę moje.
I może dbanie o siebie nie zawsze zaczyna się od wielkich zmian. Może czasem od odzyskania choć kawałka uwagi dla siebie w zwykłym dniu.
Ćwiczenie – mapa dnia (bez idealizowania):
Rozpisz swój dzień w blokach po 1–2 godziny.
A potem zaznacz przy każdej części dnia:
co robiłam z potrzeby,
co z obowiązku,
a co było naprawdę dla mnie.
Bez oceniania. Tylko zobaczenia.