Nie wszystko, co czujesz, trzeba od razu naprawiać.
Mam wrażenie, że bardzo szybko próbujemy się „ogarąć”.
Coś czujesz → trzeba to zrozumieć. Coś boli → trzeba to naprawić. Jest trudno → trzeba coś zrobić.
Jakby samo bycie w tym było niewystarczające.
A może… nie wszystko jest do ogarnięcia? Niektóre rzeczy są do przeżycia.
Smutek, który przychodzi i zostaje chwilę dłużej. Napięcie, którego nie da się od razu rozbroić. Myśl, która wraca.
Łapię się czasem na tym, że zanim poczuję, już próbuję coś z tym zrobić. I wtedy gubię ten moment kontaktu.
A Ty?
Zadanie:
Daj sobie dziś 3 minuty na bycie w tym, co czujesz — bez zmieniania tego.