Nie wszystko, co czujesz w relacji, jest o tej drugiej osobie.
To trudne. Bo dużo łatwiej pomyśleć:
- „to przez niego”
- „to przez nią”
- „to ta relacja mnie tak robi”
I czasem — tak, to prawda. Ale czasem… to, co czujesz, jest starsze niż ta relacja. To uczucie bycia pominiętą. To napięcie, kiedy ktoś się oddala. Ta złość, która pojawia się szybciej, niż byś chciała.
I nagle druga osoba staje się miejscem, w którym to się uruchamia. Nie źródłem. Miejscem.
I to zmienia bardzo dużo. Bo odporność w relacji to nie jest kontrolowanie emocji. To moment, w którym potrafisz się zatrzymać i zapytać:
- czy to jest tylko o nim…
- czy też o mnie?
I to nie jest obwinianie siebie. To jest odzyskiwanie wpływu.
Mini praktyka:
Przy jednej emocji w relacji zatrzymaj się i zapytaj: co z tego jest moje?
Pytanie:
Co w tej relacji dotyka czegoś starszego we mnie?