Nie wszystko w Twoim dobrostanie zależy od Ciebie.
I to dobra wiadomość.
Współczesny rozwój osobisty często mówi:
- „pracuj nad sobą”,
- „bądź najlepszą wersją siebie”,
- „Twoje szczęście zależy od Ciebie”.
Jest w tym trochę prawdy.
Ale jest też coś, o czym mówi się znacznie rzadziej.
Człowiek nie jest zaprojektowany do życia w izolacji.
Nasz układ nerwowy reguluje się przez drugiego człowieka: ton głosu, uwagę, spojrzenie, obecność.
Dlatego samotność nie boli tylko psychicznie. Dobrostan nie rośnie w próżni. Rośnie w relacjach. Nie takich opartych na poświęceniu czy udowadnianiu swojej wartości.
Tylko w takich, w których można po prostu być. I wcale nie potrzeba do tego wielkiej sieci ludzi.
Czasem wystarczy jedna relacja, przy której ciało naprawdę odpoczywa. Może więc ważniejsze pytanie nie brzmi: czy ja umiem być szczęśliwa sama ze sobą?
Tylko: czy mam gdzie wracać, kiedy jestem sobą?
Mini refleksja:
Pomyśl o jednej osobie, przy której Twoje ciało odpoczywa.
Pytanie na dziś:
Komu pozwalasz współregulować swoje życie?