Nie zgub siebie w grudniowym dawaniu
Twoje potrzeby są równie ważne
Początek grudnia często budzi w nas stare role.
Tę, która pamięta o wszystkim. Tę, która zorganizuje, ogarnie, zaplanuje. Tę, która „nie robi problemów”. Tę, która chce, żeby było miło — nawet jeśli odbywa się to jej własnym kosztem.
Grudzień włącza w wielu z nas odruch, który znamy z dzieciństwa: „postaram się, żeby wszyscy byli zadowoleni”.
I zanim zauważymy, znów jesteśmy w roli tej, która dopasowuje się bardziej, niż chce.
Ale dorosłe życie pozwala na coś, czego kiedyś może nie miałaś — prawo do tego, żeby też być „ważna”.
Nie każda prośba musi zostać spełniona. Nie każde zaproszenie przyjęte. Nie każdy pomysł ma stawać się Twoim zadaniem.
Zaopiekować się sobą w grudniu to często nie kwestia energii, ale emocjonalnej odwagi: powiedzieć „nie chcę”, „tego mi za dużo”, „potrzebuję inaczej”, „to dla mnie nie jest dobry moment”.
To nie burzy bliskości. To ją porządkuje.
Bo grudzień potrafi uruchomić w nas tę małą dziewczynkę, która wierzyła, że jej wartość zależy od tego, jak bardzo się postara.
A dziś możesz zrobić coś zupełnie innego: nie zgubić siebie w próbie bycia wszystkim dla wszystkich.
Pytanie na dziś:
W jakiej grudniowej roli najłatwiej tracisz siebie? I co mogłabyś zrobić inaczej — choćby minimalnie?