Niepewność to nie porażka. To brak iluzji.
Czasem bardzo chcemy wiedzieć.
Czy to dobra decyzja. Czy ten kierunek ma sens. Czy nie robimy właśnie jakiegoś wielkiego błędu.
A kiedy tej pewności nie ma, robi się niewygodnie. Pojawia się napięcie i ta myśl: może coś ze mną jest nie tak.
Ale prawda jest taka, że życie rzadko daje gwarancje.
Są momenty, kiedy jesteśmy pomiędzy. Stare już nie działa. Nowe jeszcze się nie ułożyło.
I to właśnie jest niepewność. Nieprzyjemna — bo zabiera poczucie kontroli. Ale też bardzo uczciwa.
Bo wtedy przestajemy powtarzać to, co zawsze robiliśmy. I zaczynamy się zastanawiać, czy ta droga naprawdę jest nasza.
Czasem jedyne, co mamy, to ciche poczucie, że coś się kończy. I to naprawdę może wystarczyć, żeby zrobić pierwszy krok.
Pytanie na dziś:
Jaki krok odkładasz tylko dlatego, że nie masz gwarancji, że się uda?