Powroty też są drogą.

4 ”min”

W te wakacje znowu sięgnęłam po „Biegnącą z wilkami”.

To jedna z tych książek, które czyta się całe życie, bo za każdym razem mówi coś innego.

Tym razem zatrzymałam się przy odwadze powrotu do własnego głosu. Do tej części mnie, która wie, która czuje, która nie potrzebuje udowadniać.

„Być dziką kobietą to nie znaczy być nieokiełznaną – to znaczy być prawdziwą.”

„Kiedy kobieta odzyskuje swoją naturę, odzyskuje życie.”

I to jest coś, co biorę ze sobą na dalszą drogę.

❓A Ty? Masz taką książkę, do której wracasz jak do kogoś bliskiego?