To, co czujesz w relacji, to nie problem. To informacja.
Czasem w relacjach najbardziej męczy nie to, co się dzieje —tylko to, co się dzieje w Tobie.
To napięcie, kiedy ktoś coś mówi. To lekkie ukłucie, kiedy jesteś pominięta. To dziwne uczucie, że coś „jest nie tak”, ale nie umiesz tego złapać.
I wtedy bardzo szybko robimy jedną z dwóch rzeczy: albo to ignorujemy, albo robimy z tego dramat.
A jest jeszcze trzecia opcja.
Zatrzymać się i zobaczyć: co to we mnie mówi? Bo emocje w relacji nie są przeszkodą. Są kompasem. Pokazują:
- gdzie coś jest dla Ciebie ważne,
- gdzie coś Cię dotyka,
- gdzie może przekraczasz siebie.
I to jest moment, w którym zaczyna się prawdziwa bliskość. Nie wtedy, kiedy jest idealnie. Tylko wtedy, kiedy jesteś w kontakcie ze sobą.
Mini praktyka: dziś w jednej sytuacji zamiast reagować — zatrzymaj się i nazwij to, co czujesz
Pytanie: co Twoje emocje próbują Ci powiedzieć o tej relacji?