Nie jestem już tą samą kobietą 
Zmiana to nie kryzys, to Twój rozwój 
Jest taki moment, kiedy patrzysz na swoje życie i myślisz: „Kiedy to się stało? Kiedy przestałam chcieć tego, o czym marzyłam jeszcze parę lat temu?”
Czasem zmiana przychodzi powoli, jak ciepła herbata w chłodny wieczór. A czasem spada na nas jak jesienny deszcz – nagle, intensywnie, bez zapowiedzi.
I wtedy odruchowo myślimy: „O nie, coś jest ze mną nie tak”.
A może właśnie jest wszystko w porządku?
Może to, że dziś chcesz czegoś innego niż wczoraj, oznacza, że dorosłaś do kolejnego etapu. I że jesteś gotowa odłożyć stare marzenia, które już nie pasują do Ciebie.
Zmiana nie oznacza, że musisz porzucić całe swoje dotychczasowe życie. Czasem warto wrócić do czegoś z przeszłości, bo ma w sobie wartość, której dziś potrzebujesz.
Czasem trzeba iść w nieznane, czasem pozostać przy starym planie — i obie drogi mogą być dobre.
Nie pytaj więc „co ze mną nie tak?”, tylko „czego potrzebuję teraz?”. Bo odpowiedź może być inna niż wczoraj. I to też jest w porządku.
Pytanie/zadanie:
Zrób dziś krótką listę: trzy rzeczy, które są dla Ciebie ważne teraz, i trzy, które były ważne kiedyś. Zastanów się, co z tej przeszłości chcesz zachować, a co świadomie odłożyć.

Dobrego tygodnia!